Biwak Niebieskich 2020
- 72 DDS
- 12 paź 2020
- 2 minut(y) czytania
Czuwaj!
W ostatni weekend nasza drużyna była w Janowie gdzie spędziła swój pierwszy "Biwak Niebieskich".
W piątek wieczorem siedzieliśmy przy ognisku i spędzaliśmy miło czas wraz z 21 DDH „Odkrywcy”. Śpiewając i pląsając (zachowując dystans społeczny) świetnie się bawiliśmy! Następnego dnia wcześnie rano obudziła nas Oboźna, by po szybkiej toalecie wyruszyć do lasu. Gdy tylko weszliśmy do lasu, druh drużynowy podzielił nas na zastępy i zapoznał nas z zasadami jakie nas obowiązują, ale najważniejszą zasadą było "jesteśmy gośćmi w lesie".
Śniadanie w plenerze wśród przyjaciół z zastępu smakowało bardziej niż kiedykolwiek. Po posiłku zastępami budowaliśmy swoje podobozy, uczyliśmy się stosów ogniskowych, dowiedzieliśmy się jakie drewno pozyskiwać z lasu, jak najlepiej rozbić obozowisko i wiele innych przydatnych informacji.
Jednym z naszych zadań było ugotować sobie posiłki w kociołkach węgierskich. Aby tego dokonać musieliśmy samodzielnie skonstruować stojaki (trójnogi) by na nich zawiesić kociołki. Każdy zastęp zrobił inne danie i każde było niesamowite (Bogracz, Leczo i Zupa Meksykańska). Poezja dla kubków smakowych!
Pracy było dużo i dzięki temu, że nierozłącznie pracowaliśmy razem, zawiązaliśmy bliskie więzi między sobą. Z każdą minutą nasze braterstwo stawało się coraz mocniejsze!
Wieczorem usiedliśmy w drużynowym gronie i na kolację piekliśmy kiełbaski, śpiewaliśmy i wspominaliśmy dosyć pracowity dzień. Niestety, okropny deszcz pokrzyżował nasze dalsze plany i musieliśmy udać się na bazę do domków. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Druh drużynowy zawsze ma plan „B” i w taki sposób kadra urządziła nam wieczór filmowy podczas którego obejrzeliśmy "Czarne Stopy".
W niedzielę przyszedł czas na powolne opuszczanie bazy. Ale zanim to nastąpiło, wspólnie przygotowaliśmy śniadanie podczas którego dużo rozmawialiśmy i wspominaliśmy miniony dzień.
Biwak minął nam w cudownej atmosferze i dzięki niemu nasza drużyna jest jeszcze bardziej jak jedna wielka rodzina. Po tak spędzonym weekendzie jedno jest pewne, BRATERSTWO które mamy w sobie, pozwoli nam na jeszcze lepszą pracę w zastępach! Podczas naszego biwaku realizowaliśmy sprawności Robinsona oraz Kucharza. Nasze grono poszerzyło się o dwie druhny, które złożyły przyrzeczenie harcerskie, a na ich mundurach pojawiło się to co najważniejsze na harcerskim mundurze – Harcerski Krzyż! Druh przyboczy dzięki swojej pracy osiągnął kolejny stopień harcerski! ps. Mamy mało zdjeć….bo to był intensywnie spędzony czas!
Czuwaj!
dh. Karolina Jasion --> --->>Galeria Zdjęć !!! <<--- <--


Comments